poniedziałek, 31 sierpnia 2015

goodbye my holidays

Mam ochotę krzyczeć. 
Później mogłabym coś rozwalić, a jeszcze później rozwalić to bardziej. 
Podobno to dość typowe zachowanie wśród nastolatków, którzy na początku września są zmuszeni do powrotu do szkoły (budy, więzienia czy wariatkowa - jak to Wy lubicie nazywać) ale spokojnie. To tylko 10 miesięcy, zanim się obejrzymy znów będą wakacje. 
Jestem marnym pocieszycielem i chociaż słowa motywacji krążą bez ustanku w mojej głowie - nic nie potrafi zredukować poziomu mojego stresu. 
Jedyne co trzyma mnie przy życiu to myśl, że to mój ostatni rok w znienawidzonej przeze mnie szkole, co właściwie jest jednocześnie gwoździem to mojej trumny - bo przecież w trzeciej klasie liceum raczej nie obejdzie się bez matury. 
Ale spokój, tylko ona może nas uratować. 
Wiadomo, powroty są trudne. Chyba nawet trudniejsze od samych pożegnań, ale to zależy z czym/bądź kim się żegnamy i do czego/bądź kogo mamy powrócić. 
W moim przypadku, powroty do szkoły nigdy nie były łatwe, chociaż w gimnazjum miałam do czego wracać. Kilku równych nauczycieli i garstka ludzi, z którymi przyjemnością było spotykanie się, nawet w szkole. 
Dzisiaj, mając trochę wypaczony obraz życia, chciałabym schować się pod kocem i nie wychodzić stamtąd aż do końca świata. 
Ale spokój, tylko on może nas uratować. 
W każdym razie! Chciałabym Wam i sobie życzyć wszystkiego dobrego na ten rok szkolny, nie załamujcie się, głowa do góry. Będzie trudno, z pewnością będą łzy, ale przecież po każdej burzy wychodzi słońce, a po każdym zachodzie słońca, następuje jego wschód. 
No i spokój. Pamiętajcie o spokoju, on uratuje nas wszystkich. 
Cześć i czołem! x 

1 komentarz:

  1. Ja jestem teraz w pierwszej klasie liceum i póki co mi się podoba. Owszem muszę się przyzwyczaić do wielu zmian po gimnazjum, ale to przyjdzie z czasem. Mam świetnego wychowawcę (najlepszego jaki mógł mi się trafić), całkiem fajną klasę i w większości będę się uczyła tego, o czym zawsze marzyłam. :) Mam nadzieję, że będzie okej, albo nawet lepiej, ale za wakacjami też tęsknię.
    Komentarz miał się pojawić w czwartek, ale niestety blogger mi go zeżarł, także jest dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w szkole.
    Rea (dawniej Zakochana w muzyce)

    OdpowiedzUsuń